Z dniem jutrzejszym koniec wakacyjnej wolności.
Moment nieubłagany, a jednak przez jakiś czas człowiek miał nadzieję,
że nie nadejdzie...
Chociaż, czy ja wiem?
Właściwie chciałabym już wybrać temat na maturę.
Wiedzieć, z czego mam się przygotowywać.
Matura należy do tych licznych rzeczy,
które zdecydowanie chcę mieć już za sobą.
Kiedy wraz z olimpiadą będą deptać mi po piętach,
przynajmniej będę czuć, że żyję.
Taaa.... Aż za dobrze.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz