Pierwszy tydzień szkoły minął.
Znam już nauczycieli, wiem, co mnie czeka.
Wcale mi się nie podoba, ale kto pyta mnie o zdanie?
Na szczęście, ten cyrk szybko się skończy.
Tak jak Mroczna Wieża < była cuuudna!
Teraz tylko wybrać temacik z matury...
No i zdjęcia na konkurs...
Napisać opowiadanko...
I zacząć wkuwanko ;)
piątek, 7 września 2007
wtorek, 4 września 2007
No to się zaczęło.
Plan lekcji mnie pociesza.
Choć przedmioty w większości
zupełnie mnie nie bawią, to jednak...
Role się odwróciły i to ja będę wracać
ze szkoły wczesnym popołudniem!
I chodzić na 9:45! Jest cudnie.
Pod tym względem.
Za to problem z temacikami na polski...
Jest inaczej niż myślałam.
Zamiast szukać czegoś co mi pasuję,
muszę (tylko...) coś wybrać!
W sumie nie są złe...
Albo nie są dobre.
Wolna wola... Bleh.
Choć przedmioty w większości
zupełnie mnie nie bawią, to jednak...
Role się odwróciły i to ja będę wracać
ze szkoły wczesnym popołudniem!
I chodzić na 9:45! Jest cudnie.
Pod tym względem.
Za to problem z temacikami na polski...
Jest inaczej niż myślałam.
Zamiast szukać czegoś co mi pasuję,
muszę (tylko...) coś wybrać!
W sumie nie są złe...
Albo nie są dobre.
Wolna wola... Bleh.
niedziela, 2 września 2007
Wrzesień...
Z dniem jutrzejszym koniec wakacyjnej wolności.
Moment nieubłagany, a jednak przez jakiś czas człowiek miał nadzieję,
że nie nadejdzie...
Chociaż, czy ja wiem?
Właściwie chciałabym już wybrać temat na maturę.
Wiedzieć, z czego mam się przygotowywać.
Matura należy do tych licznych rzeczy,
które zdecydowanie chcę mieć już za sobą.
Kiedy wraz z olimpiadą będą deptać mi po piętach,
przynajmniej będę czuć, że żyję.
Taaa.... Aż za dobrze.
Moment nieubłagany, a jednak przez jakiś czas człowiek miał nadzieję,
że nie nadejdzie...
Chociaż, czy ja wiem?
Właściwie chciałabym już wybrać temat na maturę.
Wiedzieć, z czego mam się przygotowywać.
Matura należy do tych licznych rzeczy,
które zdecydowanie chcę mieć już za sobą.
Kiedy wraz z olimpiadą będą deptać mi po piętach,
przynajmniej będę czuć, że żyję.
Taaa.... Aż za dobrze.
środa, 29 sierpnia 2007
Literally wita!
poniedziałek, 27 sierpnia 2007
Gryzę, drapię, itd...
Byłam u dentysty.
Nie pytajcie jak było.
Nienawidzę tego.
Jedna z niewielu rzeczy,
których nienawidzę
Musimy przenosić się z sesją...
To forum nas nie chce.
Nienawidzę przenosin...
Czyżby już druga rzecz na liście?
Za to kocham zagadki ^^
Ostatnio rozwiązałam parę
i ... tak, jestem z tego dumna!
Może kiedyś wam jakąś zadam?
Nie, nie dziś...
Dziś jestem zbyt wściekła.
Może jutro...?
Nie pytajcie jak było.
Nienawidzę tego.
Jedna z niewielu rzeczy,
których nienawidzę
Musimy przenosić się z sesją...
To forum nas nie chce.
Nienawidzę przenosin...
Czyżby już druga rzecz na liście?
Za to kocham zagadki ^^
Ostatnio rozwiązałam parę
i ... tak, jestem z tego dumna!
Może kiedyś wam jakąś zadam?
Nie, nie dziś...
Dziś jestem zbyt wściekła.
Może jutro...?
piątek, 24 sierpnia 2007
Ej jest słodziutki ^^
Jeden z ładniejszych rysunków Eja, jakie udało mi się znaleźć.
Choć muszę przyznać, że wcale mnie nie przekonuje.
"Mroczną Wieżę" Stephena Kinga warto przeczytać choćby i dla Eja...
Jest taki cuuudny :)
Żałuję tylko, że za żadne skarby nie potrafię go sobie wyobrazić.
Jeżeli ktoś posiada grafikę lepiej przedstawiającą to urocze stworzonko,
niż to coś powyżej, to proszę się nie krępować.
Z radością ją przyjmę ^^
Tymczasem kwiatuszek jak ze snów:
Choć muszę przyznać, że wcale mnie nie przekonuje.
"Mroczną Wieżę" Stephena Kinga warto przeczytać choćby i dla Eja...
Jest taki cuuudny :)
Żałuję tylko, że za żadne skarby nie potrafię go sobie wyobrazić.
Jeżeli ktoś posiada grafikę lepiej przedstawiającą to urocze stworzonko,
niż to coś powyżej, to proszę się nie krępować.
Z radością ją przyjmę ^^
Tymczasem kwiatuszek jak ze snów:
środa, 22 sierpnia 2007
Już, już...
poniedziałek, 20 sierpnia 2007
Ups...
Czyżbym trochę zaniedbała bloga...?
To wszystko przez Rolanda!
Przez niego i tę Mroczną Wieżę!
Cóż... Co prawda, chcę ją zobaczyć
(tak jak jego towarzysze),
ale nie przejmujcie się!
W podróż nie wyruszam,
bo Oni zrobią to za mnie ^^
Ja tymczasem powracam tu,
a jutro kolejna dostawa zdjęć!
To wszystko przez Rolanda!
Przez niego i tę Mroczną Wieżę!
Cóż... Co prawda, chcę ją zobaczyć
(tak jak jego towarzysze),
ale nie przejmujcie się!
W podróż nie wyruszam,
bo Oni zrobią to za mnie ^^
Ja tymczasem powracam tu,
a jutro kolejna dostawa zdjęć!
wtorek, 14 sierpnia 2007
Tapetka ^^
poniedziałek, 13 sierpnia 2007
Z zupełnie innej bajki
Tym razem pokażę wam,
jak wyobrażam sobie naszą mini-drużynę Jedi.
(Dla niedoinformowanych:
ów drużynka powstała w forumowym RPG-u).
Ciekawe, co oni na to... ;)
P.S. A oni na to wytknęli mi kilka błędów...
No to proszę bardzo: poprawione!
(Tak, oczu Freia nie powinno tam być ;) )
KAYLA

FREI

KEIRAN

DALILA

lub (co bardziej odpowiada):
jak wyobrażam sobie naszą mini-drużynę Jedi.
(Dla niedoinformowanych:
ów drużynka powstała w forumowym RPG-u).
Ciekawe, co oni na to... ;)
P.S. A oni na to wytknęli mi kilka błędów...
No to proszę bardzo: poprawione!
(Tak, oczu Freia nie powinno tam być ;) )
KAYLA

FREI

KEIRAN

DALILA

lub (co bardziej odpowiada):
niedziela, 12 sierpnia 2007
Zróbcie przejście, zdjęcia nadchodzą!
Postanowiłam dzielić się z wami od czasu do czasu...
ZDJĘCIAMI!
Tak jest, dobrze czytacie!
Fotografia to jedno z moich hobby.
Dosyć młode, a jednak...
Całkiem udane i płodne.
Na początek kilka fotek znad naszego ukochanego Bałtyku.
Co prawda zeszłoroczne,
bo w tym roku morze mnie jeszcze nie widziało...
No i co z tego =^^=
Mam nadzieję, że się podobają ;)
ZDJĘCIAMI!
Tak jest, dobrze czytacie!
Fotografia to jedno z moich hobby.
Dosyć młode, a jednak...
Całkiem udane i płodne.
Na początek kilka fotek znad naszego ukochanego Bałtyku.
Co prawda zeszłoroczne,
bo w tym roku morze mnie jeszcze nie widziało...
No i co z tego =^^=
Mam nadzieję, że się podobają ;)
piątek, 10 sierpnia 2007
Czas zacząć...
Heh...
Czas od zakończenia roku szkolnego mija nieubłaganie,
a ja zabieram się za pisanie bloga... Nieźle.
Swoją drogą, przyjemnie byłoby znów poczuć wiatr we włosach...
Zmienić otoczenie, zmienić świat, zmienić osobowość...
RPG.
Moi znajomi stworzyli potworka, a potem się rozstąpili...
Monsterek został sam i tęskni...
Choć mojemu bratu się udaje... Prawie...
Trzeba by sięgnąć już do "Wików z Calla"...
Wyją z tęsknoty, nieco ciszej niż ja...
Pozdrowionka...
Czas od zakończenia roku szkolnego mija nieubłaganie,
a ja zabieram się za pisanie bloga... Nieźle.
Swoją drogą, przyjemnie byłoby znów poczuć wiatr we włosach...
Zmienić otoczenie, zmienić świat, zmienić osobowość...
RPG.
Moi znajomi stworzyli potworka, a potem się rozstąpili...
Monsterek został sam i tęskni...
Choć mojemu bratu się udaje... Prawie...
Trzeba by sięgnąć już do "Wików z Calla"...
Wyją z tęsknoty, nieco ciszej niż ja...
Pozdrowionka...
Subskrybuj:
Posty (Atom)


